Jedzie rajd samochodowy przez Europ?. Co 600 km rajd zatrzymuje si? aby zatankowa? paliwo. Po 8000 km tylko jeden samochód nie tankowa? paliwa - ten, w którym jechali studenci z Polski.
Kierownik rajdu podchodzi i pyta:
- S?uchajcie, przejechali?my 8000km a Wy ani razu nie tankowali?cie!
Dlaczego????
- Aaaaaa, bo my kasy nie mamy.
Akademik, noc, impreza na ca?ego. Na ?rodku korytarza le?y nachlany, zarzygany student. Obok dwóch jego kolegów z pokoju przygl?da mu si? pal?c papierosy:
- Widzisz jaki kutafon - be?kocze jeden - przysi?ga?, ?e to nie on wp**rdoli? ca?y makaron.
Wchodzi m?ody junak do ?e?skiego akademika:
- A ty do kogo m?ody cz?owieku - pyta portierka.
- A kogo by mi pani poleci?a?
Na wyk?adach, starszy ju? profesor mówi do studentów: - Za moich czasów nieobecno?? na zaj?ciach mog?a by? usprawiedliwiona tylko w dwóch przypadkach: gdy umar? kto? z rodziny lub choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim. Z ko?ca sali dobiega g?os:
- Panie profesorze, a je?eli kto? jest skrajnie wyczerpany seksem?! Ca?a sala wybucha ?miechem, a profesor po krótkim namy?le mówi:
- W twoim przypadku, to mo?esz po prostu pisa? druga r?k?.
Mówi szeregowy do szeregowego:
- Porobimy sobie jaja z naszego kapitana?
- Lepiej nie - wystarczy ze robili?my sobie jaja z naszego dziekana.
Przychodzi pijany student na egzamin z matematyki i pyta profesora, czy mo?e zdawa?. Egzaminator by? lito?ciwy, wiec stwierdzi?, ?e nie widzi przeszkód i na rozgrzewk? kaza? studentowi narysowa? sinusoid?. Student wzi?? kred?, podszed? do tablicy i narysowa? pi?kn? sinusoid?. Egzaminator na to:
- No widzi Pan, jednak Pan umie.
Na co student:
- Niech Pan Profesor poczeka, to dopiero uk?ad wspó?rz?dnych.
Korytarzem szkolnym zmierza na zaj?cia dwóch nauczycieli akademickich. Jeden, m?ody d?wiga pod pachami pomoce naukowe, ksi??ki, konspekty, a drugi - starszy ju?, doktorant idzie tylko z ma?ym notesem w d?oni... M?ody podsumowuje t? sytuacj?:
- Kolega to ma dobrze, Kolega to wszystko ma ju? w g?owie!
Na to odpowiada ten drugi:
- Znacznie ni?ej drogi kolego, znacznie ni?ej.
Na egzamin wtacza sie "lekko" podchmielony student:
- Pppaniee ppproofesorzee, czyy ppprzyjmie paan piijanegoo?
- Prosz? wyj?? i wróci? trze?wy!
- Aaale jaa baardzoo pppanaa prooszeee...
- Bez dyskusji! Prosz? wyj??!
- Alee pppaniee proofessorzee...Tto naapraaawdee oostatnii raaaz...
-NIE! WYNOCHA STAD!!!
- Ale naapraaawdeee! Nieech siee paaan zgodzi!
- No dobrze, ale ?eby mi to bylo ostatni raz!
- OK, chloopaaakii! Wnieescieee go!
- Wraca studentka z wakacji, zak?ada nog? na nog?, a jedna noga mówi: nareszcie razem.
Z ?ycia studenta:
Prosz? o zg?oszenie si? na okresowe badania krwi i ka?u celem oszacowania ile procent studentów ma nauk? we krwi a ile w dupie...
Poszli studenci na egzamin.
Profesor:
- Mam dwa pytania: Jak ja si? nazywam i z czego jest ten egzamin?
A studenci spojrzeli po sobie:
- Cholera! A mówili, ?e z niego jest taki luzak!!!
Bóg postanowi? sprawdzi? we wrze?niu, co te? porabiaj? studenci. Zes?a? wi?c na ziemi? anio?a, ten posprawdza? i wraca z raportem:
- Studenci medyka si? ucz?, studenci uniwereka pij?, studenci polibudy pij?.
Nast?pn? kontrol? zrobi? w listopadzie:
- Studenci medyka ryj?, studenci uniwereka zaczynaj? si? uczy?, studenci polibudy pij?.
Stycze?:
- Studenci medyka kuj?, a? huczy, studenci uniwereka ryj?, studenci polibudy pij?.
Pocz?tek sesji. Anio? wraca z ziemi i mówi:
Panie Bo?e, studenci medyka ryj? dzie? i noc, studenci uniwerka ryj? dzie? i noc, studenci polibudy si? modl?.
A Bóg na to:
- i tym pomo?emy!
Rozmawiaj? studenci V roku Akademii Muzycznej na temat pracy dyplomowej:
- Ty s?uchaj mo?e we? przepisz ostatnie dzie?o naszego mistrza profesora od ko?ca...
Po kilku dniach przy piwie:
- Przepisa?e??
- Tak. Wysz?a pi?ta symfonia Beethovena...
- Co powinien wiedzie? student?
- Wszystko!
- Co powinien wiedzie? asystent?
- Prawie to wszystko, co student.
- A adiunkt?
- W jakiej ksi??ce jest to, co powinien wiedzie? student.
- Docent?
- Gdzie jest ta ksi??ka.
- A co powinien wiedzie? profesor?
- Gdzie jest docent...
Rozmawiaj? dwie studentki:
- Którego wolisz: Paw?a, czy Karola ?
- A który przyszed??
Uniwersytet Warszawski, wydzia? biologii, egzamin z botaniki. Student siedzi ju? prawie godzin? i idzie mu coraz gorzej. Profesor postanowi? mu da? ostatni? szans?:
- No wiec zadam panu ostatnie pytanie. Jak pan odpowie dostaje pan trójk?, jak nie to pan obla?. No wi?c niech pan mi powie ile jest li?ci na tym drzewie? - powiedzia? prof. wskazuj?c za okno.
Student my?li... patrzy na drzewo... znowu my?li, wreszcie mówi:
- Pi?? tysi?cy osiemset czterdzie?ci dwa!
- A sk?d pan to wie!? - pyta profesor.
- Aaaaa, to ju? jest drugie pytanie...
W trakcie egzaminu jeden ze studentów poprosi? o otwarcie okna. Profesor stwierdzi?:
- Okno mo?na otworzy?, or?ów tu nie ma, nie wyfrun?.
Po egzaminie, gdy ju? wszyscy wychodzili, ten sam student spyta?:
- Ooo!? Pan profesor te? drzwiami?
Gdzie kojarz? si? dobrane pary?
W akademiku! Przed pierwszym ka?dego miesi?ca studentka jest go?a, student ma d?ugi.
Profesor uwielbiaj?cy zagadki pyta si? studentki w czasie egzaminu:
- Prosz? powiedzie?, jaka jest ró?nica pomi?dzy studentem uniwersytetu, studentem politechniki, a tramwajem?
- Pomi?dzy studentami, to nie ma ?adnej ró?nicy, a pod tramwajem, to jeszcze nie le?a?am.
Dzwoni jegomo?? do akademika:
- Czy mo?na z Mary?k??
- Z nimi wszystkimi mo?na.
Na egzamin z logiki studentka przysz?a bardzo wydekoltowana i w mini. My?la?a, ?e pójdzie jej jak z p?atka. Wesz?a do sali, profesor zada? jej kolejno trzy pytania, na które nie zna?a oczywi?cie odpowiedzi. Wdzi?czy?a si? za to strasznie, wi?c w ko?cu zdenerwowany profesor wpisa? jej dwój? i wywali? za drzwi.
Na korytarzu kumple od razu pytaj? jak posz?o. Ona na to:
- Ten alfons wpisa? mi dwój?!!!
Profesor us?ysza? to przez uchylone drzwi, wybieg? na korytarz i poprosi? j? o indeks. Przepisa? ocen? na trzy i powiedzia?:
- Mo?e i ja jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam.
Studenci wybrali si? na egzamin. Czekaj? pod drzwiami sali, nudzi?o im si? wi?c zacz?li si? bawi? indeksami - czyj indeks zatrzyma si? bli?ej ?ciany. Tylko ?e jednemu to nie wysz?o zbyt dobrze, bo zamiast w ?cian? trafi? indeksem pod drzwi, i do sali w której siedzia? egzaminator. Przerazi? si? okrutnie, ale za chwil? indeks wylecia? z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.0 Ucieszy? si?, no wi?c koledzy postanowili wrzuca? dalej. Kolejny dosta? 3.5, nast?pny 3.0. W tym momencie zacz?li si? zastanawia?... Kolejna ocena wydawa?a si? dosy? jednoznaczna (2.5 nie wchodzi?o w gr?). Wreszcie jeden postanowi? zaryzykowa?. Wrzuca indeks... Czeka... Nagle otwieraj? si? drzwi, staje w nich egzaminator:
- Pi?tka za odwag?!
Wchodzi student na egzamin do profesora. Otwiera walizk?, wyci?ga trzy flaszki wódki, stawia na stole. Wyci?ga indeks i mówi:
- Prosz? TRZY pokwitowa?.
A profesor na to:
- Dwie bior?.
Student poszed? zdawa? egzamin, ale niewiele umia?. W ko?cu zniecierpliwiony profesor zada? pytanie:
- Ile ?arówek jest w tym pokoju?
- 10 - odpowiedzia? po chwili zdezorientowany student.
- Niestety, 11 - powiedzia? profesor wyci?gaj?c ?arówk? z kieszeni i wpisa? do indeksu ba?k?.
Student poszed? zdawa? drugi raz. Gdy pad?o pytanie o ?arówki, po chwili zastanowienia odpowiedzia?:
- 11.
Na co profesor:
- Ja nie mam w kieszeni ?arówki.
- Ale ja mam, panie profesorze...
Student filologii polskiej zaprosi? kole?ank? z roku do swego pokoju w akademiku.
- Czyta?a? Kanta?
- Tak.
- A Joycea?
- Tak?
- No to k?ad? si?!
Przed restauracj?, opodal bramy uniwersytetu, stoj? dwie prostytutki i czekaj? na klientów. Z bramy uniwersytetu wychodzi studentka i wyci?gn?wszy papierosa, pyta:
- Kole?anki, czy macie ognia?
Panienki bez s?ów przypali?y jej papierosa, po czym komentuj?:
- S?ysza?a??!
- No! Raz przespa?a si? z jakim? studencikiem i ju? "kole?anka"!
Jakie s? trzy najwi?ksze k?amstwa studenta?
- Od jutra nie pij?;
- Od jutra si? ucz?;
- Dzi?kuj?, nie jestem g?odny...
i student do studentki:
-zga? ?wiat?o, nic ci nie zrobie....
Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta:
- Widz?, ?e nie pracujemy.
- Nie pracujemy - potwierdza student.
- Opieprzamy si?... - mówi dalej policjant.
- Ano, opieprzamy si? - potwierdza student.
- O! Studiujemy... - rzecze policjant.
- Nieeee, tylko ja studiuj?. - odpowiada student.
M?ody cz?owiek zg?asza si? pierwszego dnia w pracy w supermarkecie. Manager obdarza go u?miechem, daje mu miot?? i mówi:
- Twoim pierwszym zadaniem b?dzie pozamiatanie sklepu.
- Ale ja jestem absolwentem uniwersytetu - odpowiada z oburzeniem m?ody cz?owiek.
- O, przepraszam, nie wiedzia?em - mówi manager - Zaraz, daj mi t? miot??, poka?? ci, jak to si? robi.
Ostatni egzamin poprawkowy mia?o do zdania dwoje studentow, On i Ona. Profesor u którego zdawali egzamin chcia? ich poprostu sp?awi?, zada? wi?c im bardzo proste pytanie:
- Z jakiej tkanki jest zbudowany cz?onek m?ski?
Ale aby si? dobrze zastanowili da? mi 15 minut czasu, na odpowied?.
Po up?ywie tego czasu pyta si?:
- Wi?c jak ? Co mi pani powie?
Studentka mowi:
- S?dze ?e z tkanki kostnej.
Profesor:
- A pan co mi powie?
Student:
- Ja s?dze ?e z tkanki mi??niowej.
Profesor:
- Hm, no tak pan zda?, a pani si? tylko zdawa?o!
Zasady Postowania
Opcje
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum