ogloszenia kobiet - sex ogloszenia - ciaza - geje


O studentach
Autor Wiadomość
 mefisto



Informacje
Zaproszone osoby: 5
Płeć:
Wiek: 27
Dołączył: 1898 dni temu
Posty: 221
Skąd: Prawie Wa?brzych ;-)
  Wysłany: 2007-06-18, 07:44   O studentach

Studencka jajecznica: rano otwierasz pust? lodówk?, drapiesz jajka, zamykasz lodówk?.

Jedzie rajd samochodowy przez Europ?. Co 600 km rajd zatrzymuje si? aby zatankowa? paliwo. Po 8000 km tylko jeden samochód nie tankowa? paliwa - ten, w którym jechali studenci z Polski.
Kierownik rajdu podchodzi i pyta:
- S?uchajcie, przejechali?my 8000km a Wy ani razu nie tankowali?cie!
Dlaczego????
- Aaaaaa, bo my kasy nie mamy.

Akademik, noc, impreza na ca?ego. Na ?rodku korytarza le?y nachlany, zarzygany student. Obok dwóch jego kolegów z pokoju przygl?da mu si? pal?c papierosy:
- Widzisz jaki kutafon - be?kocze jeden - przysi?ga?, ?e to nie on wp**rdoli? ca?y makaron.

Wchodzi m?ody junak do ?e?skiego akademika:
- A ty do kogo m?ody cz?owieku - pyta portierka.
- A kogo by mi pani poleci?a?

Na wyk?adach, starszy ju? profesor mówi do studentów: - Za moich czasów nieobecno?? na zaj?ciach mog?a by? usprawiedliwiona tylko w dwóch przypadkach: gdy umar? kto? z rodziny lub choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim. Z ko?ca sali dobiega g?os:
- Panie profesorze, a je?eli kto? jest skrajnie wyczerpany seksem?! Ca?a sala wybucha ?miechem, a profesor po krótkim namy?le mówi:
- W twoim przypadku, to mo?esz po prostu pisa? druga r?k?.

Mówi szeregowy do szeregowego:
- Porobimy sobie jaja z naszego kapitana?
- Lepiej nie - wystarczy ze robili?my sobie jaja z naszego dziekana.

Przychodzi pijany student na egzamin z matematyki i pyta profesora, czy mo?e zdawa?. Egzaminator by? lito?ciwy, wiec stwierdzi?, ?e nie widzi przeszkód i na rozgrzewk? kaza? studentowi narysowa? sinusoid?. Student wzi?? kred?, podszed? do tablicy i narysowa? pi?kn? sinusoid?. Egzaminator na to:
- No widzi Pan, jednak Pan umie.
Na co student:
- Niech Pan Profesor poczeka, to dopiero uk?ad wspó?rz?dnych.

Korytarzem szkolnym zmierza na zaj?cia dwóch nauczycieli akademickich. Jeden, m?ody d?wiga pod pachami pomoce naukowe, ksi??ki, konspekty, a drugi - starszy ju?, doktorant idzie tylko z ma?ym notesem w d?oni... M?ody podsumowuje t? sytuacj?:
- Kolega to ma dobrze, Kolega to wszystko ma ju? w g?owie!
Na to odpowiada ten drugi:
- Znacznie ni?ej drogi kolego, znacznie ni?ej.

Na egzamin wtacza sie "lekko" podchmielony student:
- Pppaniee ppproofesorzee, czyy ppprzyjmie paan piijanegoo?
- Prosz? wyj?? i wróci? trze?wy!
- Aaale jaa baardzoo pppanaa prooszeee...
- Bez dyskusji! Prosz? wyj??!
- Alee pppaniee proofessorzee...Tto naapraaawdee oostatnii raaaz...
-NIE! WYNOCHA STAD!!!
- Ale naapraaawdeee! Nieech siee paaan zgodzi!
- No dobrze, ale ?eby mi to bylo ostatni raz!
- OK, chloopaaakii! Wnieescieee go!

- Wraca studentka z wakacji, zak?ada nog? na nog?, a jedna noga mówi: nareszcie razem.

Z ?ycia studenta:
Prosz? o zg?oszenie si? na okresowe badania krwi i ka?u celem oszacowania ile procent studentów ma nauk? we krwi a ile w dupie...

Poszli studenci na egzamin.
Profesor:
- Mam dwa pytania: Jak ja si? nazywam i z czego jest ten egzamin?
A studenci spojrzeli po sobie:
- Cholera! A mówili, ?e z niego jest taki luzak!!!

Bóg postanowi? sprawdzi? we wrze?niu, co te? porabiaj? studenci. Zes?a? wi?c na ziemi? anio?a, ten posprawdza? i wraca z raportem:
- Studenci medyka si? ucz?, studenci uniwereka pij?, studenci polibudy pij?.
Nast?pn? kontrol? zrobi? w listopadzie:
- Studenci medyka ryj?, studenci uniwereka zaczynaj? si? uczy?, studenci polibudy pij?.
Stycze?:
- Studenci medyka kuj?, a? huczy, studenci uniwereka ryj?, studenci polibudy pij?.
Pocz?tek sesji. Anio? wraca z ziemi i mówi:
Panie Bo?e, studenci medyka ryj? dzie? i noc, studenci uniwerka ryj? dzie? i noc, studenci polibudy si? modl?.
A Bóg na to:
- i tym pomo?emy!

Rozmawiaj? studenci V roku Akademii Muzycznej na temat pracy dyplomowej:
- Ty s?uchaj mo?e we? przepisz ostatnie dzie?o naszego mistrza profesora od ko?ca...
Po kilku dniach przy piwie:
- Przepisa?e??
- Tak. Wysz?a pi?ta symfonia Beethovena...

- Co powinien wiedzie? student?
- Wszystko!
- Co powinien wiedzie? asystent?
- Prawie to wszystko, co student.
- A adiunkt?
- W jakiej ksi??ce jest to, co powinien wiedzie? student.
- Docent?
- Gdzie jest ta ksi??ka.
- A co powinien wiedzie? profesor?
- Gdzie jest docent...

Rozmawiaj? dwie studentki:
- Którego wolisz: Paw?a, czy Karola ?
- A który przyszed??

Uniwersytet Warszawski, wydzia? biologii, egzamin z botaniki. Student siedzi ju? prawie godzin? i idzie mu coraz gorzej. Profesor postanowi? mu da? ostatni? szans?:
- No wiec zadam panu ostatnie pytanie. Jak pan odpowie dostaje pan trójk?, jak nie to pan obla?. No wi?c niech pan mi powie ile jest li?ci na tym drzewie? - powiedzia? prof. wskazuj?c za okno.
Student my?li... patrzy na drzewo... znowu my?li, wreszcie mówi:
- Pi?? tysi?cy osiemset czterdzie?ci dwa!
- A sk?d pan to wie!? - pyta profesor.
- Aaaaa, to ju? jest drugie pytanie...

W trakcie egzaminu jeden ze studentów poprosi? o otwarcie okna. Profesor stwierdzi?:
- Okno mo?na otworzy?, or?ów tu nie ma, nie wyfrun?.
Po egzaminie, gdy ju? wszyscy wychodzili, ten sam student spyta?:
- Ooo!? Pan profesor te? drzwiami?

Gdzie kojarz? si? dobrane pary?
W akademiku! Przed pierwszym ka?dego miesi?ca studentka jest go?a, student ma d?ugi.

Profesor uwielbiaj?cy zagadki pyta si? studentki w czasie egzaminu:
- Prosz? powiedzie?, jaka jest ró?nica pomi?dzy studentem uniwersytetu, studentem politechniki, a tramwajem?
- Pomi?dzy studentami, to nie ma ?adnej ró?nicy, a pod tramwajem, to jeszcze nie le?a?am.

Dzwoni jegomo?? do akademika:
- Czy mo?na z Mary?k??
- Z nimi wszystkimi mo?na.

Na egzamin z logiki studentka przysz?a bardzo wydekoltowana i w mini. My?la?a, ?e pójdzie jej jak z p?atka. Wesz?a do sali, profesor zada? jej kolejno trzy pytania, na które nie zna?a oczywi?cie odpowiedzi. Wdzi?czy?a si? za to strasznie, wi?c w ko?cu zdenerwowany profesor wpisa? jej dwój? i wywali? za drzwi.
Na korytarzu kumple od razu pytaj? jak posz?o. Ona na to:
- Ten alfons wpisa? mi dwój?!!!
Profesor us?ysza? to przez uchylone drzwi, wybieg? na korytarz i poprosi? j? o indeks. Przepisa? ocen? na trzy i powiedzia?:
- Mo?e i ja jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam.

Studenci wybrali si? na egzamin. Czekaj? pod drzwiami sali, nudzi?o im si? wi?c zacz?li si? bawi? indeksami - czyj indeks zatrzyma si? bli?ej ?ciany. Tylko ?e jednemu to nie wysz?o zbyt dobrze, bo zamiast w ?cian? trafi? indeksem pod drzwi, i do sali w której siedzia? egzaminator. Przerazi? si? okrutnie, ale za chwil? indeks wylecia? z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.0 Ucieszy? si?, no wi?c koledzy postanowili wrzuca? dalej. Kolejny dosta? 3.5, nast?pny 3.0. W tym momencie zacz?li si? zastanawia?... Kolejna ocena wydawa?a si? dosy? jednoznaczna (2.5 nie wchodzi?o w gr?). Wreszcie jeden postanowi? zaryzykowa?. Wrzuca indeks... Czeka... Nagle otwieraj? si? drzwi, staje w nich egzaminator:
- Pi?tka za odwag?!

Wchodzi student na egzamin do profesora. Otwiera walizk?, wyci?ga trzy flaszki wódki, stawia na stole. Wyci?ga indeks i mówi:
- Prosz? TRZY pokwitowa?.
A profesor na to:
- Dwie bior?.

Student poszed? zdawa? egzamin, ale niewiele umia?. W ko?cu zniecierpliwiony profesor zada? pytanie:
- Ile ?arówek jest w tym pokoju?
- 10 - odpowiedzia? po chwili zdezorientowany student.
- Niestety, 11 - powiedzia? profesor wyci?gaj?c ?arówk? z kieszeni i wpisa? do indeksu ba?k?.
Student poszed? zdawa? drugi raz. Gdy pad?o pytanie o ?arówki, po chwili zastanowienia odpowiedzia?:
- 11.
Na co profesor:
- Ja nie mam w kieszeni ?arówki.
- Ale ja mam, panie profesorze...

Student filologii polskiej zaprosi? kole?ank? z roku do swego pokoju w akademiku.
- Czyta?a? Kanta?
- Tak.
- A Joycea?
- Tak?
- No to k?ad? si?!

Przed restauracj?, opodal bramy uniwersytetu, stoj? dwie prostytutki i czekaj? na klientów. Z bramy uniwersytetu wychodzi studentka i wyci?gn?wszy papierosa, pyta:
- Kole?anki, czy macie ognia?
Panienki bez s?ów przypali?y jej papierosa, po czym komentuj?:
- S?ysza?a??!
- No! Raz przespa?a si? z jakim? studencikiem i ju? "kole?anka"!

Jakie s? trzy najwi?ksze k?amstwa studenta?
- Od jutra nie pij?;
- Od jutra si? ucz?;
- Dzi?kuj?, nie jestem g?odny...
i student do studentki:
-zga? ?wiat?o, nic ci nie zrobie....

Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta:
- Widz?, ?e nie pracujemy.
- Nie pracujemy - potwierdza student.
- Opieprzamy si?... - mówi dalej policjant.
- Ano, opieprzamy si? - potwierdza student.
- O! Studiujemy... - rzecze policjant.
- Nieeee, tylko ja studiuj?. - odpowiada student.

M?ody cz?owiek zg?asza si? pierwszego dnia w pracy w supermarkecie. Manager obdarza go u?miechem, daje mu miot?? i mówi:
- Twoim pierwszym zadaniem b?dzie pozamiatanie sklepu.
- Ale ja jestem absolwentem uniwersytetu - odpowiada z oburzeniem m?ody cz?owiek.
- O, przepraszam, nie wiedzia?em - mówi manager - Zaraz, daj mi t? miot??, poka?? ci, jak to si? robi.

Ostatni egzamin poprawkowy mia?o do zdania dwoje studentow, On i Ona. Profesor u którego zdawali egzamin chcia? ich poprostu sp?awi?, zada? wi?c im bardzo proste pytanie:
- Z jakiej tkanki jest zbudowany cz?onek m?ski?
Ale aby si? dobrze zastanowili da? mi 15 minut czasu, na odpowied?.
Po up?ywie tego czasu pyta si?:
- Wi?c jak ? Co mi pani powie?
Studentka mowi:
- S?dze ?e z tkanki kostnej.
Profesor:
- A pan co mi powie?
Student:
- Ja s?dze ?e z tkanki mi??niowej.
Profesor:
- Hm, no tak pan zda?, a pani si? tylko zdawa?o!
 
     
Odpowiedz do tematu  
Zasady Postowania Opcje
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

 


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime