ogloszenia kobiet - sex ogloszenia - ciaza - geje


Dowcipy cz3
Autor Wiadomość
 mefisto



Informacje
Zaproszone osoby: 5
Płeć:
Wiek: 28
Dołączył: 2001 dni temu
Posty: 221
Skąd: Prawie Wa?brzych ;-)
Wysłany: 2007-06-20, 09:08   Dowcipy cz3

Adwokat: Pani Kowalska, ?eby rozwód by? z winy m??a musimy na
niego co? mie?. Czy m?? pije ?
Kowalska: Nie, sk?d, jakby tylko spróbowa? ..to ja bym mu....!
Adwokat: Czy nie daje pieni?dzy?
Kowalska: Nie, absolutnie, oddaje wszystko co do grosza....ju?
by mi tylko schowa? z?otówk?...to ja bym mu....
Adwokat: A mo?e bije Pani? ?
Kowalska: .....k...wa by tylko r?ke podniós? to ja bym go przez
okno pogoni?a....
Adwokat: A co z wierno?ci? ?
Kowalska : O ! Tu go mamy ! Drugie dziecko nie jest jego!

Te?? wchodzi przez bramk? do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zi?cia. Te?? pokazuje jeden kciuk "up", na co zi?? z okna %u2013 obydwa. Wtedy te?? z pytaj?c? min? robi "w??a" r?k?, a zi?? %u2013 odpowiada tak samo, ale dwur?cznie. Na co te?? wali si? w klatk? pi??ci?, a zi?? %u2013 masuje d?oni? po brzuchu i obydwaj znikaj?.
T?umaczenie:
T: Mam flaszk?!
?: To mamy dwie!
T: ?mija w domu?
?: S? obie
T: To co, pijemy na klatce?
?: Nie, na ?mietniku!

-Panie dyrektorze, dostali?my wiadomo?? z naszej filii na Saharze, ?e brakuje im wody...
-E tam! Jak zwykle przesadzaj?!- mówi szef.
-Wed?ug mnie sytuacja jest bardzo powa?na- mówi sekretarka- znaczek na li?cie by? przyczepiony spinaczem...

- Panie, pan wszystko robi powoli - powoli pan my?li, powoli pisze, powoli mówi, powoli si? porusza! Czy jest cos, co robi pan szybko?
- Tak, szybko si? m?cz?...

Dwie zakonnice próbuj? z?apa? okazj? przy ruchliwej szosie, ale jako? nie maj? szcz??cia. Jednak po jakim? czasie zatrzymuje sie luksusowe alfa romeo a za kierownic? siedzi m?oda panienka. Odwa?niejsza z zakonnic zaczyna rozmow? z w?a?cicielk? auta:
- Przepraszam, sk?d ma pani taki pi?kny samochód?
- Za dup?.
- A to pi?kne futro?
- Za dup?.
Milcz?ca dot?d druga zakonnica nie wytrzyma?a i mówi:
- Popatrz, popatrz. A nam proboszcz daje tylko obrazki.

Zakonnica w barze:
- Set? czystej poprosz?.
Barman tak popatrzy?, ale nic, nala?. Po chwili zakonnica:
- Set? czystej poprosz?.
Barman zdziwiony, co to druga seta? Ale nic, nala?. Po chwili zakonnica:
- Set?, jeszcze jedn?.
Na to barman nie wytrzyma?:
- Ale? siostro, czy to wypada.
Na co zakonnica:
- Ja to wszystko z mi?osierdzia ludzkiego, bo nasza matka prze?o?ona klasztoru ma od dwóch tygodni zatwardzenie, a jak mnie w takim stanie zobaczy, to si? chyba zesra...

Na skrzy?owaniu na czerwonym ?wietle spotykaj? si? dwie kole?anki siedz?ce za kierownicami swoich aut.
- Jaki ?adny kolor!
Zapala si? pomara?czowe.
- O, ten jeszcze ?adniejszy!
Zapala si? zielone.
- Spójrz! Ten kolor te? jest niez?y!
Znów zapala si? czerwone.
- Ten ju? widzia?y?my. Mo?emy jecha?!

Wraca zm?czony grabarz do domu, ledwie ?ywy, pada z nóg.
- Co ci Stefciu, ile mia?e? pogrzebów dzisiaj? - pyta ?ona.
- Jeden, ale chowali?my naczelnika urz?du skarbowego -odpowiada grabarz.
- No i co z tego?
- No niby nic, ale jak go tylko zakopali?my, to zerwa?y si? takie brawa, ?e musieli?my bisowa? jeszcze 7 razy.

Sala operacyjna, pacjent le?y na le?ance, podchodzi
anestezjolog.
Dzie? dobry, dzisiaj ma pan operacj?, b?d? pana usypia?, ale
mam jeszcze jedno pytanie. Czy leczy si? pan w naszym szpitalu
prywatnie,czy na kas? chorych?
Pacjent na to: Na kas? chorych.
Anastezjolog: Aaaaa... kotki dwa....

Po upojnej nocy pe?nej uniesie? nadchodzi ranek:
- Dzie? dobry kwiatuszku...
- Dzie? dobry s?oneczko.
- Pos?uchaj myszko...
- Tak, kotku?
- Zrobisz ?niadanie, rybko?
- Oczywi?cie, skarbe?ku.
- Jajeczniczke, z?otko?
- Ze szczypiorkiem, pieseczku.
- Ale na mase?ku, ?abciu?
- Nie mo?e byc inaczej, misiu.
- K***a... przyznaj sie! Ty te? nie pamietasz, jak mam na imi?

?ona do m??a:
- Kochanie, a wiesz, ?e mamusia by?a wczoraj u tego s?ynnego dentysty?
- Taak? A co, kana?y jadowe jej udra?nia??

Dwa rekiny zauwa?y?y ?ebka na desce windsurfingowej.
Jeden mówi do drugiego
- O. I to jest obs?uga. ?adnie podane, na tacy, z serwetk?..

W?a?ciciel firmy spaceruje po swojej fabryce. Zauwa?a faceta stoj?cego bezczynnie pod scian?. Pyta si? go zatem, ile ten zarabia dziennie. Facet odpowiada, ze jakie? 150 z?otych. W?a?ciciel wyjmuje portfel, daje mu ekwiwalent dniówki, po czym uprzejmie, acz stanowczo, ka?e mu i?? i nigdy nie wraca?. Ch?opak mówi, ?e nie ma sprawy, po czym znika. Po chwili pojawia si? zak?opotany szef transportu i pyta w?a?ciciela:
- Nie widzial pan tu mo?e ch?opaka z "Servisco"?

W klasztorze nagle otwieraj? si? drzwi i z rozp?dem do ?rodka wpada m?oda zakonnica.Biegnie prosto do matki prze?o?onej:
- Matko prze?o?ona, matko prze?o?ona, zgwa?cili mnie, co robi??
- Zje?? cytryn? - odpowiada matka prze?o?ona
- Pomo?e???
- Pomo?e, nie pomo?e... ale przynajmniej ten u?miech zniknie.

Pluska si? ?aba w stawie, obok przechodzi bocian. Zatrzymuje si? i pyta:
- ?aba, ciep?a woda?
?aba milczy.
- ?aba ciep?a woda?
?aba nadal si? nie odzywa, wiec bocian ju? wkurzony pyta:
- ?aba ! Kur**, ciep?a woda?
Na to ?aba:
- Mo?e i kur**, ale nie termometr...
 
     
 mefisto



Informacje
Zaproszone osoby: 5
Płeć:
Wiek: 28
Dołączył: 2001 dni temu
Posty: 221
Skąd: Prawie Wa?brzych ;-)
Wysłany: 2007-06-25, 08:55   

*Kontrola Legalnosci Pracy wypytuje w Holandii Polaka:
- Mowi pan po holendersku?
- Tak, troche.
A ma pan pozwolenie na prace?
- Oczywiscie mam.
- A pana kolega tam w pomidorach tez ma?
- Naturalnie tez ma.
- Moglby pan go zawola??
- Oczywiscie. JOZEEEEK! SPI**DALAJ!*

- Kochanie, gdzie jestes?
- Na polowaniu.
- A co to tak tam dyszy?
- Niedzwiedz.

Jedzie go?? zygzakiem... w ko?cu zatrzymuje go policjant i mówi:
- Prawo jazdy prosz?!
- A co oddali?cie mi?!!

Pijany policjant zatrzymuje pijanego kierowc?.
Policjant:
- Widz? dwóch za kierownic?.
Na to kierowca:
- Ale to jeszcze nie powód ?eby?cie nas otaczali.

O?eni? si? to jak pój?? do restauracji z przyjació?mi:
zamawiasz to, co chcesz, potem widzisz, co wzi?li inni i ?a?ujesz, ?e tego nie masz.

Pani zapytala dzieci kim sa ich rodzice i ile zarabiaja.
Zglasza sie Ola i mowi:
- Moja mama jest prostytutka. Wychodzi do pracy tylko wieczorem, w domu zawsze jest obiad no i mamy kupe kasy.
Nastepnie zglasza sie Karol i mowi:
- Moj tato jest policjantem. Zawsze moze sobie dorobic na boku, wiec nie narzekamy na brak kasy.
W koncu zglasza sie Jasiu i mowi:
- Moj tato jest kierowca TIR-a i gdyby nie k**wy i policjanci to tez mielibysmy kupe kasy.
--------------------
-= erotyka to sztuka - pornografia to ?ycie =-
-= nie ogl?daj si? za siebie, bo ci z przodu kto? przy****e =-
 
     
Odpowiedz do tematu  
Zasady Postowania Opcje
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

 


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group